środa, 28 listopada 2012

Zmierzch przed świtem...

Długo zastanawiałam się nad tym co napisać, i nic konkretnego nie wymyśliłam. Na początek chciałam przeprosić, że tak długo nic nie wstawiałam, no ale cóż... więc pora to zmienić.
W sobotni wieczór naszła mnie ochota aby uwiecznić Sochaczew nocą (i niestety nie mam tu na myśli zabytków czy choćby konkretnych miejsc, tylko Izę, a w tle Centrum Sochaczewa).
Pierwsze zdjęcie jest moim ulubionym, ale nie potrafię powiedzieć dlaczego, sami zobaczcie...






I tak dla odmiany czarno-białe:




czwartek, 22 listopada 2012

Tak na szybko.

Wiem, że obiecałam zdjęcia, i przepraszam za niedotrzymane słowo, ale niestety brak czasu...
Nie będę składać kolejnych obietnic, lepiej was miło zaskoczyć.
A tak na rozgrzewkę przerobiłam zdjęcie Izy i jedno swoje nawet.